Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z zainteresowaniem, myśląc: „Klub Anonimowych Księżniczek – to coś dla mnie”. Od dawna na drzwiach jej pokoju przyklejona była tabliczka z napisem „Pokój Księżniczki”. Mimo tego, że zdążyła już dorosnąć, napis ów jej nie przeszkadzał.
Dopiero po wielu spotkaniach w Klubie Anonimowych Księżniczek do kobiety dotarło, ile musi pozdejmować z siebie ubranek: „nie chcę”, „nie lubię”, „nie potrafię”, „zawsze”, „nigdy nie będę kurą domową”. Na szczęście na spotkania klubu uczęszczała regularnie, zdejmując z siebie ciężar własnych przekonań i z czasem dokonała zmiany.
Autor: Danuta Majorkiewicz