Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku była masa ludzi. W wielu grupach. Każda grupa zajmowała się czymś innym. Nad wszystkimi panował jednak jakby król zgromadzenia. Było jak w bajce. Jedna grupa zajmowała się piciem drinków, inna graniem na instrumentach, a jeszcze inna makijażem. Wtem przez salę przebiegły konie i zniknęły za filarami.
Autor: Adam