Nitki babiego lata – 75

Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki… Młoda kobieta położyła się na łące, bezwiednie naśladując pozę pastuszka ze słynnego obrazu „Babie lato” Józefa Chełmońskiego. Wyciągnęła rękę do góry i pozwalała, by delikatne niteczki pajęczyn, unosząc się coraz wyżej i wyżej, muskały jej palce. Ciekawa była, jak wysoko się uniosą i jak daleko dolecą? Pomyślała o swoich marzeniach, tych jeszcze niezrealizowanych, i puściła je, pozwalając, by wznosiły się coraz wyżej i coraz dalej. Ułożyła się wygodniej, zamknęła oczy i zaczęła śnić, że kiedyś te marzenia powrócą i będzie je spełniała jedno po drugim. Uspokojona tą wizją otworzyła swoje serce i umysł na kolejne marzenia. Niech tworzą się i formują… Kiedyś dorosną i wtedy znowu puści je, by następnie powróciły, żeby się spełniać…

dla Danusi napisała Ewa Damentka