Ulice wielkiego miasta – 5

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również mokry był odgłos opon samochodowych słyszany przez otwarte okno. To był szum kół, który z minuty na minutę się nasilał. Wraz z poprawą pogody huk samochodowy wzrastał.

Autor: Adam