Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zaproponowała mu, że spełni jego trzy życzenia, jeśli zabierze ją z tego brudnego strumienia do domu.
Nie wiedział, czy ma wierzyć, jakby nie było swojej konkurencji. „Może ona chce się podstępem dostać do mojego domu i podpatrzeć mikstury?” – myślał Merlin.
Autor: Anna-Maria