Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…
Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i myślał o czekającym go egzaminie z matematyki. Równania, funkcje, różniczki, całki i potęgi wirowały w jego głosie, tworząc powiększający się chaos.
W pewnej chwili młodzieniec przystanął. Rozejrzał się dookoła. Zapomniał o egzaminie. Zapatrzył się na zieleń drzew, na trawę i piękne paprocie. Zasłuchał się w śpiewie ptaków. Rozkoszował się świeżym powietrzem. Nawet nie zauważył, że matematyczna wiedza sama zaczęła się porządkować i układać w odpowiednie szufladki i przegródki. Wyluzowany wrócił do domu i od razu poszedł spać. Następnego dnia wstał wypoczęty i zrelaksowany. Bez strachu poszedł na egzamin.
Autor: Ewa Damentka