Trzymasz w dłoniach – 42

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za tzw. atletyczny sposób myślenia. Są proste zasady i tego trzeba się trzymać. Jak się uprzeć, to dla zasady, czy dla czegoś przyszłościowego. Czajnik – szklanka – herbata – to są logiczne połączenia. Gdzie jeszcze szukać logiki i sensu”?

Autor: Adam