Trzymasz w dłoniach – 18

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za błyszczące talerze, które są czyste. Jasne firanki, gdy jest potrzeba ich wywieszenia. Też są dobre kotlety mielone ze świeżego mięsa. Odpowiednio przygotowane”.

Autor: Adam