Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również chmury, które otulały Ziemię spadającymi płatkami śniegu. Było ich coraz więcej i więcej. Nasączały ziemię, nawilżały, poiły i leczyły. A wiosną promienie słońca ogrzały ziemię i wszystko, co w niej było posadzone i posiane rosło i rozkwitało. Nawet ugory ożyły. Wyrosły na nich piękne, kwieciste łąki. Ziemia obfitością plonów okazywała wdzięczność.
Autor: Danuta Majorkiewicz