Była sobie łąka – 70

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…

Dziewczynka kończyła malować ten obrazek. Pamiętała nawet, żeby na czerwonym dachu namalować białe kropeczki.

Braciszek popatrzył i zapytał:

– Po co muchomorkowi otwarte okno z firanką?

Dziewczynka odpowiedziała z absolutną pewnością:

– Żeby krasnoludki mogły w nim mieszkać.

– A czemu ich nie namalowałaś?

– Bo teraz śpią – odpowiedziała rezolutna siostrzyczka.

Braciszek patrzył jednak z powątpiewaniem i zapytał:

– A co zrobisz, jak się obudzą?

– Namaluję kolejny obrazek – odpowiedziała dziewczynka.

Autor: Ewa Damentka