W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Jednak nikt jej nie zauważał. Turyści zajęci jazdą na quadach nie zwracali na nią uwagi, wielbłądy deptały po niej, a ci, którzy na nich jechali, patrzyli przed siebie, a nie pod nogi. Żaden wędrowiec nie przystanął, żeby się jej przyjrzeć, podziwiać, zrobić zdjęcie. Kostce jednak to nie przeszkadzało. Zajmowała się tym, co dla niej ważne, a potem zwyczajnie… wtopiła się w piasek pustyni.
Autor: Ewa Damentka