Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również przez uchylone okno i razem z mgłami snuł się po łąkach. Harfa swoim delikatnym i bajkowym dźwiękiem rozlewała się wokół różowych koniczyn. Ton zatrzymał się w kępie mchu, łasze żółtego piasku, kwitnącym majeranku. Otulił trawy na łące i zamilkł wraz z końcem utworu.
dla Darii napisała Magda z Dachu