Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który leżał i odpoczywał. Jego właściciel postanowił przepakować swoje bagaże, w sobie tylko znany celu. Usiadł w cieniu wielbłąda, żeby je przejrzeć, a wielbłąd skorzystał z okazji i się zdrzemnął.
Autor: Ewa Damentka