Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć jej rozmówcy naciskali, by podjęła jakąś decyzję. Oczywiście taką, która im odpowiadała.
Kobieta nadal udawała, że jest wyluzowana. Poprosiła o chwilę przerwy. Poszła do toalety, z torebki wyjęła kosmetyczkę, poprawiła makijaż. Zmieniła kolor szminki na nowy, wyraźnie przykuwający uwagę. Rozpięła dwa dodatkowe guziczki u koszuli i pewna siebie wróciła na salę.
Teraz to ona dyktowała warunki.
Autor: Ewa Damentka