Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.
Pewnego razu nadeszła jesień i listki opadły. Zostało tylko kilka, które dalej tańczyły z brzózką i wiatrem. Przyszły mrozy i one też opadły, zostawiając tylko jeden listek, który trzymał się mocno i lubił tańczyć.
Wiosną, gdy pojawiły się nowe listeczki, ten listek zdecydował się opaść na ziemię, z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Był przekonany, że tylko dzięki niemu brzózka przetrwała zimę i doczekała wiosny.
Autor: Ewa Damentka