Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądował paralotniarz, którego powietrzne prądy zniosły z lądu odległego o wiele kilometrów. Na szczęście miał przy sobie telefon komórkowy i zadzwonił po pomoc. Teraz, czekając na przyjaciół, korzystał z okazji i zwiedzał wyspę. Była piękna, ocean również.
Autor: Ewa Damentka