Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała czoło grotołaza, którego zaniepokoiło jej mruganie. Na szczęście jego kolega powiedział, że w plecaku ma zapasową baterię do latarki czołówki.
Panowie spokojnie wędrowali dalej, a obydwie jasne gwiazdki na ich czołach oświetlały drogę i ukazywały piękno jaskini, którą właśnie badali.
Autor: Ewa Damentka