Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała twarz gąski, która siedziała na księżycu i zajadała się solonymi orzeszkami. Jedną nóżkę miała dłuższą, co przeszkadzało jej zawsze we wtorek. W środy była raczej zajęta wyskubywaniem niepotrzebnych jej zdaniem piór z lewego boku. Niestety, tak się złożyło, że tej nocy zaczynała się sobota, a więc najbardziej przykry dla gąski dzień.
dla Danusi napisała Daria