Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy ktoś wszedł do pokoju. Była pora obiadu. Czytelnik jadł zupę, dalej czytając książkę. Z drugim daniem było to samo. Po jakiejś godzinie czytelnik wszedł do kuchni, gdzie zastał gosposię i zapytał, kiedy będzie obiad.
Autor: Adam