Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł niezwykłą więź z nią samą i jej bohaterami. Pomyślał, że jej autor jest jego bratnią duszą. Uważnie przyjrzał się książce. Z wielkim zdumieniem zobaczył, że jej autor nosi jego imię i nazwisko, identycznie jak on wygląda na fotografii (tylko jest trochę starszy), a książka została wydana za dziesięć lat. „Została wydana, czy zostanie wydana?” – myślał zaskoczony – „przecież trzymam ja w ręku”. Trwało to chwilę. Książka rozwiała się jak dym, a czytelnik został z ogromną tęsknotą – bardzo chciał poznać jej zakończenie, a jednocześnie nie pamiętał już dokładnie tego, co przeczytał. Siedział tak zamyślony, aż poczuł miłe łaskotanie w głowie i usłyszał jakby śmiech. Zlokalizował własną rozbawioną myśl – „Kochany, to tylko od ciebie zależy, czy ta książka powstanie”. Wtedy się uśmiechnął i rozluźnił. Zgasił światło i położył się do łóżka. Zapadł w ożywczy, regenerujący sen.
Autor: Ewa Damentka