Zapomniana czara zwycięstwa – 46

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili właścicielka czary odetchnęła głęboko i przepędziła smutki, które zasnuwały jej umysł. Znowu odetchnęła i obserwowała, jak zmienia się jej ciało, gdy wprowadza do niego więcej tlenu niż zwykle. Potem poszła na spacer, a po powrocie zrobiła porządki w domu. Przelotnie spojrzała na czarę i uśmiechnęła się na wspomnienie dawnych triumfów. Pomyślała chwilę i zaczęła planować kolejne. Ku swemu zdumieniu od razu wzięła się za ich realizację.

A przy okazji z radością wróciła do życia, przyjaciół i rodziny. Jak dawniej wszystko układało się znakomicie. Teraz jednak wiedziała, że nie należy spoczywać na laurach, tylko wyznaczać kolejne cele.

Autor: Ewa Damentka