Zapomniana czara zwycięstwa – 43

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło rozlało się na cały pokój, budząc wszystkie pozostałe czary, puchary, figurki, plakietki i medale. Muzeum Sportu ożyło. Pracujący w nim i odwiedzający go ludzie korzystali z dobrodziejstw nadziei i światła, które przepełniały całą przestrzeń, docierały do każdego, nawet najmniejszego i najciemniejszego zakamarka muzeum, również do każdego zakamarka ludzkich serc. Pracownicy wymyślali kolejne instalacje i wystawy pozwalające wyciągnąć z magazynów stare trofea. Urządzali oddziały zamiejscowe i wystawy objazdowe, dzięki temu światło i nadzieja docierały coraz dalej, przy okazji mnożąc się i dzieląc sobą z kolejnymi rzeszami ludzi.

Autor: Ewa Damentka