Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby dopilnować obejścia przed nocną burzą. Sprawdził wszystko dokładnie – bramy, garaże, komórkę, spichlerz i obórkę. Wtem coś go tknęło i podszedł do stogu siana na środku podwórka. Posłuchał. Pogrzebał w stogu i znalazł śmiertelnie przerażonego małego psiaka. Zabrał go do domu i od tej pory stali się nierozłączni.
Autor: Jan Smuga