Kobieta leniwie przeciągnęła się – 55

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła strusia w koronie, który łypał na nią jednym okiem. Zaskoczona zamrugała oczami i wyraźnie zobaczyła króla, który stał za strusiem i przyglądał się jej z rozbawieniem. Rozpoznał, że jest nowa, bo dworzanie i starzy bywalcy jego przyjęć dawno zdążyli się ze strusiem oswoić. Dał znak dworzanom i do kobiety podeszła dama dworu, by się nią zaopiekować, oprowadzić po pałacu i pokazać przeznaczoną dla niej gościnną sypialnię. Potem wróciły na salę balową i kobieta tańczyła do białego rana. Bawiła się wyśmienicie – jak nigdy dotąd.

Autor: Ewa Damentka