Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a powietrze przesycone było zapachem wody, zielska i mułu. Było cicho, ptaki przeniosły gdzieś dalej swoje forum dyskusyjne, tylko w oddali słychać było struny gitary. Pewnie ktoś przygotowywał się do wieczornego grania przy ognisku. Siedziałem na pomoście nad rzeczką. Byłem szczęśliwy, chłonąc te wszystkie doznania. Wakacje są cudowne nie tylko dla mnie, ale także mojego laptopa, zegarka, plecaczka. Był sierpień, więc postanowiłem poczekać na spadające gwiazdy, ale zasnąłem i nie zdążyłem żadnej namierzyć i pomyśleć życzenia. Ale wrócę tu za rok, żeby znowu siąść na pomoście, spróbować złapać gwiazdę. Życzenie pewnie będzie już inne…
dla Adama napisał Felek