Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a niepoprawny marzyciel znów patrzył przez okno, marząc o idealnej miłości. Przyzywał ukochaną, której jeszcze nie znał i był przekonany, że rozpozna ją, jak tylko zobaczy. Dolina, mgły, księżyc i gwiazdy dodawały mu otuchy. Wiedziały, że wszystko jest możliwe.
Autor: Ewa Damentka