Zapomniana czara zwycięstwa – 45

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili kobieta zmęczona przygotowaniami do świąt usiadła, by trochę odsapnąć. Wreszcie dała sobie prawo do odpoczynku podczas pracy. Jej serce promieniało z radości. Poczuła w ciele ciepło. Zrozumiała, że nie musi być na stole dwanaście potraw. Lepiej być wypoczętą, uśmiechniętą i w bliskim, serdecznym kontakcie z rodziną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Początkujący kucharz – 43

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartym w niej opisem tradycji polskiej kuchni, w dziale „Wigilia i Boże Narodzenie”.

Opisane w nim były różne zwyczaje wigilijne – jeden z nich zalecał przygotowanie nieparzystej liczby potraw, drugi – dwanaście, na pamiątkę dwunastu apostołów. W czterech kątach ustawiano snopy pszenicy, a pod obrus kładziono nieco siana, na pamiątkę stajenki betlejemskiej. Na stołach ustawiano lichtarze z zapalonymi świecami. W ich ciepłym świetle cała rodzina zasiadała do stołu.

Kucharz z zapałem przygotowywał wieczerzę wigilijną zgodnie z tradycją kuchni staropolskiej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 32

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy do głowy przyszedł mu pomysł na własną książkę: „Fizyka a opowieści kuchenki mikrofalowej”. Miał zjeść posiłek, ale piękne myśli napływały do jego głowy, więc chwycił długopis i zaczął pisać rozdział za rozdziałem. Książka została wydana w imponującym czasie. Dużo wcześniej niż planował.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz

W samo południe – 51

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Zwróciła uwagę jubilera, który zachwycił się nią i wymyślił nowy produkt – komplet biżuterii o wdzięcznej nazwie „Klejnoty pustyni”.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 7

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała wielką choinkę stojącą na miejskim placu. Choinka pięknie wyglądała, ładnie świeciła i dawała nadzieję. Podobnie jak inne świąteczne dekoracje, wprowadzała nastrój tajemnicy, zapowiedzi czegoś podniosłego i pięknego zarazem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 78

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było jak w pałacu króla. Dywany były rozłożone na całej podłodze, również na schodach. Ściany były jasnozielone, a w niektórych miejscach blado-szare. Na ścianach były powieszone obrazy, które przedstawiały postacie różnych księżniczek i środowiska, w których żyły. Kobieta na końcu wielkiej komnaty zobaczyła przejście do innych pomieszczeń. Przy przejściu, na samej górze, był stary zabytkowy zegar, który co godzinę wybijał głośno. Z niewielkiej odległości poczuła zapach pikantnego gulaszu i pieczonego ciasta.

Nagle przed kobietą pojawiła się stara pani ubrana skromnie w długą suknię koloru błękitnego.

– Witam młodą przybyłą w naszym klubie. Zapraszam.

– Czytałam przed wejściem, że tutaj jest Klub Anonimowych Księżniczek i ja chciałabym zostać jedną z nich, tylko… – nie dokończyła dziewczyna.

– Dla mnie nie ma żadnych zastrzeżeń, aby młoda dama została uczestniczką naszego klubu – powiedziała ciepło starsza pani.

– Ja się obawiam, że mnie nie przyjmiecie, ponieważ jestem bardzo głupia i brzydka – powiedziała smutno przybyła.

– To żaden problem. Nie jesteś ani głupia, ani brzydka – powiedziała starsza kobieta – Ważne jest to, co ma się w środku, a nie na zewnątrz.

– Naprawdę pani tak myśli? – pytała z niedowierzaniem dziewczyna.

– Oczywiście! Witamy panią w Klubie Anonimowych Księżniczek!

Autor: Sokolik

Jasna gwiazdka – 6

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała jakby dywan gwiazd. Myśląc o dywanach, przypomina się ich trzepanie przed świętami. Zwłaszcza dawniej był to jakiś rytm. Swój rytm mają ludzie i wszechświat. Przedmioty drgają, choć wydają się nieruchome. We wszechświecie funkcjonują różne zjawiska. Jedne są dobre i użyteczne dla człowieka, inne nie.

Autor: Adam