Staruszek z latarnią – 35

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby odetchnąć świeżym powietrzem. Rodzina, która przyjechała z wizytą, zadymiła cały domek. Goście byli palaczami i nie krępowali się przy gospodarzu. W czasie rozmowy zapalali jednego papierosa za drugim. Dziadek, który kiedyś sam był palaczem, zastanawiał się, czy nie pójść spać do stodoły. Chyba będzie tam lepsze powietrze niż w domu, a kuzyni spokojnie dokończą rozmowy przy papierosach. Rano dowie się, na jak długo przyjechali. Zależało mu na nich, więc jakoś wytrzyma tę nikotynową niewygodę.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 70

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć i tak wiedziała, że wszyscy patrzą na nią z wielką miłością. Była ulubioną sunią całej rodziny. Każdy chciał pójść z nią na spacer. To ona za każdym razem wybierała, z kim chce wyjść.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 14

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili oczom rodziny siedzącej przed telewizorem ukazało się podium z zawodnikami. Jak to w sporcie: ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa. Często nie chcemy pamiętać, jak bardzo liczy się praca, aby stanąć do zawodów i później na ewentualnym podium.

Autor: Adam

Przydrożny kamień – 35

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy przysłuchiwał się im uważnie, wstępnie kwalifikując wędrowców do jednej z wymyślonych przez siebie grup. Cieszył się, gdy wędrowcy zachowywali się dokładnie wedle jego przewidywań. Jeszcze bardziej się cieszył, gdy tego nie robili, bo dzięki temu mógł się uczyć i udoskonalać swoją klasyfikację ludzkich typów i zachowań.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 13

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili właściciel czary wstał i poszedł do swojego ogrodu, żeby zająć się porządkami – wycinaniem na drzewach suchych gałęzi, usuwaniem zmarzniętych drzew. Zobaczył, że na jednym z suchych drzew odbiła zielona gałązka. Stał i patrzył na nią. Poczuł, jak w nim samym odżywa życie.

Autor: Danuta Majorkiewicz