Młoda kobieta – 71

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła jak zaczarowana. Wstrzymała oddech. Znowu była małą dziewczynką swojego taty.

Autor: Patisonek

Zapomniana czara zwycięstwa – 31

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili powstała myśl, że promienie słońca są naznaczone chwałą lub czymś dobrym. Słońce jest energią, a czara mogłaby zgromadzić pewien jej zapas. Należy się zastanowić, czy porażka jest naprawdę porażką, gdy rozpatrzymy ją przez dłuższy pryzmat czasu. Niezależnie jednak od tego, jak to zdefiniujemy, słońce da impuls, aby pójść znowu do przodu.

Autor: Adam

Staruszek z latarnią – 44

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić, co się dzieje. Nie zobaczył nic szczególnego. Jednak niepokój aż go roznosił, więc poszedł się przejść. Czuł, że coś musi zrobić. Nogi same zaprowadziły go do lasu. Wędrował coraz szybciej, czując ściskanie w żołądku. Za lasem zobaczył swojego sąsiada, który leżał bezwładnie obok przewróconego roweru. Widocznie najechał na wystający z ziemi korzeń. Staruszek zadzwonił na pogotowie. Poczuł wielką ulgę, gdy karetka zabrała sąsiada do szpitala, a on sam przekazał sąsiadce nowiny oraz rower. Z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku wrócił do domu. Wreszcie mógł spokojnie zasnąć.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 4

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy nagle przeleciał niewielki dron, który narobił dużo szumu. Janusz zainteresował się, co to takiego dziwnego przeleciało obok niego. Dron niedługo potem upadł na ziemię, gdyż wyczerpały się baterie i nie był w stanie wrócić do operatora. Upadł dwa metry od miejsca, w którym znajdował się Janusz. Janusz zauważył, że w tym dronie jest kamera i mikrofon. Uznał, że dobrze byłoby zwrócić to urządzenie jego właścicielowi. Aby nawiązać z nim kontakt, zwrócił się do kamery i przemówił do mikrofonu. Podał swoje współrzędne po to, aby właściciel zgubionego drona mógł go odnaleźć. W ciągu nieco ponad pół godziny pojawił się młody chłopak. W tym czasie Janusz kontynuował czytanie lektury, a dron leżał tuż obok niego na ławce. Ledwo pełnoletni chłopak podszedł i zapytał Janusza, czy mógłby odebrać swoją zabawkę. Na to Janusz zapytał się – „Bardzo proszę, ale powiedz mi, czy sam go skonstruowałeś, czy kupiłeś gotowy”. Na to młodzieniec odpowiedział: „schemat dostałem od wujka, a części kupiłem na Wolumenie”. Janusz pochwalił imponujący wygląd oraz płynną pracę urządzenia. Potem zapytał: „Za pomocą czego operujesz tym sprzętem?”. Młodzieniec wyciągnął z plecaka niewielkie urządzenie, które współpracowało ze smartfonem. Najważniejszą częścią tego urządzenia była antena wraz z akumulatorem. Janusz podziwiał urządzenie i zapytał się, czy również mógłby posiąść taki schemat. Młodzieniec wyciągnął z plecaka egzemplarz schematu w postaci kopii kserograficznej i odstąpił go Januszowi. Janusz zapytał się, czy chciałby, żeby mu zwrócił za kopię, lecz młodzieniec odpowiedział: „nic nie trzeba, to jest drobiazg”. Janusz uśmiechnięty podziękował. Młodzieniec powiedział, że czas na niego i chciałby już wracać do domu, gdyż niedługo ma odwiedzić go jego dziewczyna. Odchodząc podziękował za zwrot swojej zguby, a następnie życzył Januszowi miłego dnia.

dla Janusza napisał AMK

Zapomniana czara zwycięstwa – 30

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili nauczycielka prowadząca zajęcia w sali lekcyjnej, w której znajdowała się czara, poprosiła na środek klasy uczennicę, której brakowało pewności siebie. Miała ona problemy z nauką czytania. Nauczycielka kazała jej przeczytać fragment opowiadania. Dziewczynka stała w milczeniu. Poniosła już wiele porażek, i przestała wierzyć, że nauczy się czytać. Nagle usłyszała głos nauczycielki – „potrafisz, umiesz, dasz radę”. Serce dziewczynki rozgrzewało się. Najpierw powoli, a potem szybciej. Ciepło rozlewało się w całym je ciele. Zaczęła czytać. Przeczytała całe opowiadanie.

Koleżanki i koledzy słuchali z zainteresowaniem, w ciszy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 3

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy spojrzał na zegarek. Musiał szykować się do pracy. Z wielkim namaszczeniem położył książkę na stoliku. Jej treść była bardzo ciekawa, wciągająca. Powodowała u czytelnika dobre samopoczucie. Mężczyzna wyszedł z domu zadowolony, uśmiechnięty i dzięki temu klimat książki przeniósł do pracy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 70

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ujrzała pokój niesprzątany chyba od wieków. Wszędzie były pajęcze sieci misternie utkane przez małe żyjątka. Kobieta lekko wystraszona wyszła. Mimo upływu kilku dni, nadal pozostawała z nią ciekawość, co było w tym lokalu wcześniej.

Autor: Małgorzata