Zapomniana czara zwycięstwa – 1

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili nadzieja wypłynęła z czary. Spływała w dół po regale, napełniając sobą stojące na nim książki i rożne gadżety. Spłynęła na podłogę i rozlała się po całym mieszkaniu. Potem wypłynęła na całe piętro, a następnie zaczęła spływać w dół, wypełniając sobą budynek i jego piwnice, Rozlała się po osiedlu i całej dzielnicy. Było jej coraz więcej i więcej… O dziwo, ludzie nawet tego nie zauważyli, tylko żyło się im dużo lżej i dużo lepiej…

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Rozległa pustynia – 37

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który zupełnie nie przejmował się tym, że ktoś go oglądał. Robił to, co zwykle – szedł, gdy kazano, posilał się, gdy nadchodziła pora jedzenia, i odpoczywał, kiedy tylko miał okazję.

Autor: Ewa Damentka

Kustosz z zainteresowaniem – 43

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajdują się książki pisane w nieznanych mu językach. Miały wiele ilustracji, więc, nawet nie znając języka, mógł się zorientować w ich treści. Były to materiały dydaktyczne, muzealne. Niektóre bardzo ciekawe. W środku znajdowały się też kartki z podziękowaniami od poprzednich adresatów paczki.

Kustosz zaprosił koleżanki i kolegów z działu i z całego muzeum. Zaczęli przeglądać książki i wybrali te, które uznali za najbardziej interesujące. Następnie włożyli do paczki własne materiały dydaktyczne oraz kartkę z podziękowaniem, znaleźli adres egzotycznego dla nich muzeum, gdzieś na końcu świata i… posłali paczkę dalej.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 62

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła pomieszczenie wypełnione barwami, w którym panował ład, porządek i słychać było delikatną, spokojną muzykę.

„To jest moje miejsce” – pomyślała kobieta.

Na środku sali tańczyły dwie pary. Ich ruchy spowodowały uśmiech na ustach kobiety. Książęta siedzieli przy barze i kobieta mogła wybrać któregoś. Widziała oczami wyobraźni swoją piękną przyszłość.

W chwili, gdy zdecydowała się na podejście do jednego z książąt, uświadomiła sobie, że dawno temu taki pijący przy barze książę zwrócił na nią uwagę, a potem były tylko same kłopoty.

Autor: Andrzej

Początkujący kucharz – 41

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej przepisami.

Pewnego razu kucharz zgubił zapałki. Starał się zapalić ogień elektrycznie, ale się nie udało. Wtem wpadł na pomysł: chłodnik.

Autor: Adam

Staruszek z latarnią – 26

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby ujrzeć wschodzące słońce i rodzącą się w żywej zieleni Wiosnę. Na podwórku zobaczył karmiące młode, śliczne jaskółki i zgodnie bawiące się króliki. Po podwórku dostojnie i powoli chodził stary kogut z zadartą czupryną, a za nim w pobliżu bez gracji przechadzały się młode zielone kaczki. Jak na dłoni przed nim rozpostarła się błękitna rzeczka, w której odbijały się złotawe promienie słońca.

Autor: Spacerowicz