Początkujący kucharz – 21

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartym w niej doświadczeniem swojego poprzednika. Książkę odziedziczył po ojcu, zapalonym kucharzu, miłośniku dobrych smaków i poezji gotowania. Ojciec dostał tę książkę w prezencie na osiemnaste urodziny. Od tego czasu wypróbowywał wszystkie przepisy, uzupełniając je swoimi komentarzami i radami. Gdy przeszedł na emeryturę, uznał, że czas oddać pałeczkę młodszemu pokoleniu i przekazał książkę – jako dziedzictwo rodowe – swojemu synowi. Syn przyjął wyzwanie – gotował, próbował i… również komentował na marginesach książki. Teraz kucharz był szczególnie podekscytowany, bo szykował ucztę na rodzinną uroczystość. Starał się szczególnie, bo chciał, żeby ojciec był z niego dumny.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 38

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a młodzi ludzie urządzali imprezę na szczycie wzgórza. Szykowała się długa noc, przy ogniu i gwiazdach. Kiełbaski już były naszykowane, piwo również. Bawili się do białego rana, a ich cienie odbijały się w chmurach, tworząc groteskowe kształty. Na szczęście nikt się nie przestraszył, bo imprezy odbywały się na wzgórzu systematycznie i często towarzyszyły im podobne efekty wizualne.

Autor: Ewa Damentka

Początkujący kucharz – 20

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej wytycznymi.

Czasami sporządzamy posiłki z przepisów, które mamy w głowie. Kiedy indziej czytamy przepisy. Im człowiek więcej przebywa w kuchni, tym przepisy z zewnątrz są potrzebne coraz rzadziej.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 54

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pomieszczenia pełnego młodych kobiet, które siedziały przy stolikach samotnie lub w małych grupkach.

Kobieta dosiadła się do innej dziewczyny i zaczęły rozmawiać. Po pewnym czasie mówiły śmielej, a ich sylwetki i ramiona prostowały się, podobnie jak u innych kobiet. Czy to działała jakaś dobra magia? A może sama nazwa klubu działała zbawiennie na sylwetki i samopoczucie kobiet?

Autor: Ewa Damentka

Początkujący kucharz – 19

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartym w niej doświadczeniem. Nie wykonywał potraw zgodnie z przepisami podanymi w książce, jedynie się nimi inspirował, tworząc potrawy po swojemu.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Rozległą dolinę – 37

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a to był zlot szeryfów w amerykańskim miasteczku. Wielka gwiazda każdego z nich lśniła na niebieskim mundurze. Białe włosy jak mgła powiewały dotykając policzków, zatrzymując się na dołeczkach powstających od uśmiechu. Teraz byli przepełnieni radością z otrzymanej emerytury.

Autor: Stokrotka

Początkujący kucharz – 17

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartą w niej mądrością, doświadczeniem i radami zilustrowanymi czytelnymi rysunkami. Książka miała wiele lat. Korzystało z niej niejedno pokolenie kucharzy. Teraz nowy mistrz chochli zgłębiał tajniki kulinarnego kunsztu. Miał nadzieję, że po nim z tej książki będą korzystać kolejne pokolenia, więc uważał, by jej nie ubrudzić – podobnie jak starali się jego poprzednicy. Dzięki temu stareńka księga wyglądała jak nowa i lśniła czystością. Czasami wydawało się wręcz, że świeci własnym blaskiem. Kucharzowi wtedy gotowało się szczególnie lekko, a potrawy wychodziły znakomite.

Autor: Ewa Damentka