Kobieta leniwie przeciągnęła się – 56

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła dostojnego monarchę. Wyglądał dokładnie tak, jak powinien wyglądać król. Również zachowywał się dokładnie tak, jak powinien. „Ho, ho” – zdziwiła się kobieta – „rzeczywiście trafiłam do królewskiego pałacu”. We śnie nie zawracała sobie głowy pytaniem, jak to się stało. Po prostu bawiła się, obserwowała gości i dworzan, tańczyła i rozmawiała. Pożytecznie i miło spędziła czas w sali balowej królewskiego pałacu.

Autor: Ewa Damentka

Niebo rozpogadzało się – 22

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które zaczęło osuszać tereny pozalewowe. Gleba po powodzi była rozmiękła, więc grzejące mocno słońce robiło dobrą robotę. Rolnicy cieszyli się, patrząc, jak ziemia szybko obsycha. Minęło niedużo czasu i można było orać i siać.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 38

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. To był jej świat. Wreszcie do niego wróciła.

Autor: Siostrzyczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 55

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła strusia w koronie, który łypał na nią jednym okiem. Zaskoczona zamrugała oczami i wyraźnie zobaczyła króla, który stał za strusiem i przyglądał się jej z rozbawieniem. Rozpoznał, że jest nowa, bo dworzanie i starzy bywalcy jego przyjęć dawno zdążyli się ze strusiem oswoić. Dał znak dworzanom i do kobiety podeszła dama dworu, by się nią zaopiekować, oprowadzić po pałacu i pokazać przeznaczoną dla niej gościnną sypialnię. Potem wróciły na salę balową i kobieta tańczyła do białego rana. Bawiła się wyśmienicie – jak nigdy dotąd.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 37

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w kwiaty. To były wielkie pola kwiatów. Gdzieniegdzie rosły czereśnie, słodkie jak miód. Szkoda je było zrywać, ale smakowały perfekcyjnie.

Autor: Adam

Niebo rozpogadzało się – 19

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które grzało mocno. Robiło się coraz cieplej. Przyroda zwolniła, jakby się wygrzewała. Osoby nad jeziorem też. Daleko, na drugim końcu jeziora, przepłynął statek. W tle słychać było przejeżdżający pociąg. Do tego wszystkiego lekki obiad, pod drzewem w cieniu.

Autor: Adam

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 54

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła ozdobną poduszkę, którą trzymał dworzanin stojący obok króla. Na aksamitnej purpurze poduszki wyraźnie widoczne były złote, wysadzane diamentami kajdanki. „Ciekawe dla kogo to…?” – pomyślała kobieta i obudziła się, zastanawiając, czy królewski los rzeczywiście jest tak łatwy i piękny, jak się to jej wcześniej wydawało.

Autor: Ewa Damentka