Morskie fale – 55

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wylądował paralotniarz, którego powietrzne prądy zniosły z lądu odległego o wiele kilometrów. Na szczęście miał przy sobie telefon komórkowy i zadzwonił po pomoc. Teraz, czekając na przyjaciół, korzystał z okazji i zwiedzał wyspę. Była piękna, ocean również.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 13

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pięknego ogrodu, pełnego kolorów, zapachów i orzeźwiającej świeżości. Aż dziw, że prosto z miejskiej uliczki można dostać się do takiej oazy piękna i doskonałości. Młoda kobieta całą sobą chłonęła cudowne widoki i doznania. Odpoczywała. Za jakiś czas wróci do codzienności, ale wspomnienie tej wizyty długo w niej zostanie. Właśnie dlatego tworzone są zaczarowane miejsca – takie jak Klub Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 50

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która była wyraźnie rozzłoszczona.

– Merlinie, nie zamierzam nadziewać się na jego haczyk. Już nigdy w życiu nie dam się złapać na wędkę.

Czarodziej milczał, a Złota Rybka kontynuowała:

– Poza tym nie wiadomo, czy poprosi dokładnie o to, o czym mówisz. Mogę spełnić twoje życzenie i dać mu to, czego potrzebuje, ale nie zamierzam mu się pokazywać.

– Jeśli tak zrobimy, to może nie zauważyć, że zaspokoiłaś jego potrzebę. Może odrzucić twój, a właściwie nasz prezent. Czarodziejska otoczka potrzebna jest po to, by zauważył, że to się dzieje i przyjął podarunek – praktycznie zauważył Merlin.

– Lub odrzucił, jeśli uważa, że na niego nie zasługuje – z przekąsem dopowiedziała Złota Rybka.

Merlin zamyślił się, Złota Rybka również… Po chwili spokojniej powiedziała:

– Proszę, znajdź jakiś inny sposób. Chcę odpocząć i mam już dość wędkarzy i ich haczyków.

Brzozowa Bajdulka, która od dłuższej chwili przysłuchiwała się im uważnie, zapytała:

– Merlinie, wydaje mi się, że jesteś Władcą Snów…

– Jednym z wielu – odparł czarodziej – sama należysz do tego grona.

– Więc ułóżmy sen, który zostanie zesłany twojemu podopiecznemu. Przyśni mu się, że złapał Złotą Rybkę, która w zamian za uwolnienie obiecała spełnić jego marzenie – dokładnie to, które dla niego wymyśliłeś. Sen możemy powtarzać przez wiele nocy – tak długo, aż uwierzy, że to prawda.

Merlin w zamyśleniu gładził swoją brodę. Brzozowa Bajdulka przypatrywała mu się z delikatnym uśmiechem, a Złota Rybka z wielką nadzieją.

dla Andrzeja napisał Archiwista SC

Młoda kobieta – 12

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ujrzała tam różne dziewczyny i kobiety, o różnych typach urody i w różnym wieku, również o różnych charakterach. Tylko z częścią tych kobiet znalazła porozumienie. Ta część była niemilcząca i otwarta na emocje innych osób. Pozostałe, jeśli nie były milczące, to się wywyższały w stosunku do reszty. Uważały, że są w czymś lepsze – albo w urodzie, albo w osiągnięciach, albo i w jednym, i w drugim. Sądziły, że świat powinien się przed nimi kłaniać.

Tylko z tą częścią dziewcząt i kobiet, które były pozytywnie nastawione do świata, nawiązała bliższe relacje. I tylko one były w stanie pozytywnie współpracować w celu tworzenia wspólnego szczęścia w ramach własnej grupy i na zewnątrz klubu.

dla Danusi napisał AMK

Młoda kobieta – 11

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła zaciekawiona, co to za lokal. W sekretariacie prowadzili zapisy do psychologa. Zapisała się. Potem, korzystając z jego usług, poznawała siebie. Zmieniła się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Polną drogą – 60

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył Sens Życia, który uśmiechnął się do Wędrowca i z ulgą powiedział – „nareszcie, cieszę się, że po mnie wróciłeś”. Odtąd podróżowali razem. A po długiej i ciekawej wędrówce wrócili do domu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 10

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku była masa ludzi. W wielu grupach. Każda grupa zajmowała się czymś innym. Nad wszystkimi panował jednak jakby król zgromadzenia. Było jak w bajce. Jedna grupa zajmowała się piciem drinków, inna graniem na instrumentach, a jeszcze inna makijażem. Wtem przez salę przebiegły konie i zniknęły za filarami.

Autor: Adam