Mała śnieżynka – 59

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Śnieżynkę obserwowała mała dziewczynka. Chciała być tancerką, ale brakowało jej wiary w siebie. Lecz, patrząc na lekko opadającą i wirującą śnieżynkę, poczuła lekkość i sama powoli zaczęła kręcić się wokół własnej osi. Zapomniała o tym, co dzieje się wokół niej i wirowała coraz szybciej, weselej i z coraz większą lekkością. To była jej pierwsza lekcja tańca z nauczycielką śnieżynką. A potem zapisała się na prawdziwe lekcje tańca. Szkoliła swój taneczny warsztat. I spełniła marzenia. Została primabaleriną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 22

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również wszyscy mieszkańcy miasta. Miło było pomyśleć o oświetlonych ulicach i placach. Chętnie chodziło się tam na spacery i miło było głęboko oddychać, wchłaniając wraz z powietrzem nadzieję, oczekiwanie i świąteczny nastrój.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 36

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, czuło się ogromną satysfakcję i radość, że się dotarło, pomimo wielu upadków i pomimo wielu przeszkód, jakie los stawiał na drodze.

dla Adama napisała Paulina Majewska

Wesołe światełka – 21

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również jeże. Krzątały się przy czymś i nie za bardzo było wiadomo przy czym. Coś wąchały, obchodziły i chyba czegoś szukały. Gdy spadł deszcz, założyły czerwone kalosze i poszły na grzyby.

Autor: Adam

Kolorowe fajerwerki – 65

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nowe nadzieje i nowe zmiany. Również wiele starych, jak co roku. Pora odkurzyć zapomniane postanowienia noworoczne z ubiegłych lat i sprawdzić, ile już zrealizowałam. Pora również zapisać cele na Nowy Rok – i…. każdy dzień traktować, jakby był tym jedynym, niepowtarzalnym – pierwszym dniem reszty mojego życia. To tak, jakbym codziennie miała urodziny. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku !!!

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 20

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również drzewa, którym przeszkadzało spętanie sznurami kabli ze światełkami. Jedynym plusem było to, że mniej ptaków siadało na ich gałęziach. Drzewa nie miały wpływu na to, że ktoś tak je „ozdabiał”, więc znosiły to ze spokojem, czekając na nadejście wiosny, kiedy znów będą mogły rozluźnić się, rozprzestrzenić i wypuścić nowe listki i gałązki.

Autor: Ewa Damentka

Droga początkowo łatwa – 35

Droga, początkowo łatwa, stawała się coraz bardziej stroma i momentami zaczynała znikać. Tylko uważny wędrowiec mógł wypatrzeć jej ślady na górskim zboczu. Szczególnie trudno było tuż przed szczytem. Jednak, gdy się go już zdobyło, i to w grupie, zauważyć można radość grupową i jednostkową. Każdy będzie podobną sytuację odbierał trochę inaczej, poprzez różne doświadczenie, wiek i osobowość. Też różne są potrzeby ludzkie. Ktoś będzie chodził w góry przez całe życie, a innemu wystarczy jeden zdobyty szczyt.

Autor: Adam

Wesołe światełka – 19

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również bakalie. Rodzynki, orzechy, migdały, wiórki kokosowe, suszone śliwki i morele. Cieszyły się, że są składnikami wielu świątecznych ciast, przysmaków i deserów. Miło jest być rodzynkami w serniku po krakowsku lub wiedeńsku. A jaka rozkosz być orzechami lub migdałami w piernikach i keksach! Przenikać się nawzajem, smakować i zapachnieć. Dopełniać się kolorami i sprawiać ludziom przyjemność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała śnieżynka – 58

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Śnieżynka starała się lecieć jak najwolniej, bo chciała zobaczyć jak najwięcej.

Wszystko ją interesowało – drzewa, domy, ludzie, psy, koty i ptaki, które przycupnęły na gałęziach drzew. Cieszył ją widok bielejącej ziemi, na którą opadały jej siostry – inne śnieżynki. Ozdabiały one również domy, drzewa, chodniki, ulice i ludzi.

Spadając, zastanawiała się, gdzie osiąść… Kto wie… Może wybierze twoją czapeczkę lub rękawiczkę? Kto wie…

dla Maleństwa napisała Ewa Damentka

Wesołe światełka – 18

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również rowery przymocowane do stojaków. Ludzie jakby mniej chętnie z nich korzystali. Objuczeni zakupami od razu szli do samochodów, tramwajów, autobusów i swoich domów. A rowery lubiły podróżować, więc tęskniły za tym, żeby ludzie znów nimi jeździli. Przypomniały sobie ostatnie wakacje – tłumy spacerowiczów, upał i wielu ludzi na rowerach. „Może znowu wrócą te chwile” – myślały, bezwiednie dołączając do chóru istot składających zamówienia wysyłane do Świętego Mikołaja.

dla Adama napisała Ewa Damentka