Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również do najdalszych zakątków parku przez otwarte okna kawiarni, w której występowała harfistka. Ptaki wśród gałęzi drzew kwiliły wesoło w rytm delikatnego dźwięku harfy. Spacerowicze stąpali subtelnie, w ciszy, chodząc dookoła kawiarni, słuchając przepięknego koncertu – połączenia kojących dźwięków harfy, śpiewu ptaków i delikatnego szumu wiatru. A wierzba rosnąca na brzegu stawu muskała swymi gałęziami taflę wody.
dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz